Jak zażegnać problem na ukraińskiej granicy? TLP wskazuje rozwiązanie u źródła problemu

C

28-11-2023

Już od trzech tygodni granica polsko-ukraińska pozostaje zablokowana przez protest przewoźników. Stanowi to poważne wyzwanie dla Unii Europejskiej, Ukrainy i Polski, bowiem w istotny sposób została zakłócona wymiana towarowa pomiędzy Unią a Ukrainą, a działające po obu stronach granicy przedsiębiorstwa produkcyjne i handlowe (w tym także polskie firmy) ponoszą znaczne straty. Rozwiązanie problemu nie jest proste, ale wg związku pracodawców Transport i Logistyka Polska jak najbardziej możliwe i to w krótkim czasie.

Trwający od trzech tygodni protest jest wynikiem nawarstwiających się, poważnych napięć społecznych, wynikających przede wszystkim z podejmowanych decyzji politycznych liberalizujących unijno-ukraiński rynek transportowy w sposób bardzo chaotyczny i doraźny. Równolegle władze ukraińskie zaczęły bardzo niesymetrycznie traktować przewoźników unijnych (głównie polskich). Brakuje też efektywnej egzekucji obowiązującego prawa ze strony organów administracji państw członkowskich UE. Tymczasem zleceniodawcy transportowi podeszli do zmieniającej się sytuacji w sposób bardzo “rynkowy” i nie bacząc na względy polityczne po prostu wykorzystali pojawienie się znacznie tańszych ukraińskich przewoźników, rezygnując tym samym z z droższych usług przewoźników unijnych  (w tym także polskich), obwarowanych wieloma obowiązkami i obciążeniami, z których zwolnieni są przewoźnicy ukraińscy.

Opisane wyżej zjawiska najbardziej odczuwalne są wśród tych przewoźników, którzy od kilku dekad specjalizują się w przewozach na wschód, w tym m.in. na rynek ukraiński. Dziś stoją oni przed widmem utraty dorobku całego życia ze względu na przejęcie ich pracy przez firmy transportowe z Ukrainy. – W pełni rozumiem emocje, jakimi kierują się przewoźnicy blokujący granicę. Wsparcie Ukrainy, w tych trudnych dla niej chwilach rosyjskiej agresji, nie może odbywać się kosztem bankructw polskich przedsiębiorców. Szczególnie, że część z nich w zaangażowana była w szeroką pomoc humanitarną dla naszego sąsiada – komentuje Maciej Wroński Prezes związku pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP). – Niestety zarówno polskie władze, jak i władze unii europejskiej pozostawiły tych polskich przewoźników samym sobie, bez jakiejkolwiek osłony lub wsparcia – dodaje Wroński.

Dlatego też odblokowanie granicy polsko ukraińskiej nie może i nie powinno być jedynym i głównym celem władz publicznych. Bez rozwiązania problemów, które są źródłem protestu, napięcia społeczne będę dalej rosnąć. Kolejne fale podejmowanych oddolnie aktów desperacji ze strony zagrożonych przewoźników mogą przybierać coraz bardziej radykalną formę. Należy się też liczyć z tym, że ograniczone regionalnie protesty, mogą się w niedalekiej przyszłości rozszerzyć na cały kraj. – Już dziś przewoźnicy z oddalonych od Ukrainy regionów Polski wskazują na coraz większą liczbę niezgodnych z prawem zleceń od firm handlowych, produkcyjnych i spedycyjnych dla ukraińskich przewoźników na przewozy kabotażowe i cross-trade (przewóz towarów między państwami członkowskimi UE). Budzi to w nich głęboką frustrację, wzmocnioną przez złą sytuację na unijnym rynku przewozów drogowych – wskazuje Maciej Wroński.

Obawiając się konsekwencji braku konstruktywnych propozycji wychodzących naprzeciw problemom protestujących przewoźników, Związek pracodawców Transport i Logistyka Polska postanowił zaproponować konkretne działania, z których większość można podjąć niezwłocznie. Co ważne, można je wdrożyć bez naruszania zobowiązań Unii Europejskiej wobec Ukrainy i bez oglądania się na dość odległe w czasie powołanie nowego rządu w Polsce. Adresatem tych propozycji jest Sejm RP, a konkretnie sejmowa Komisja Infrastruktury. – TLP nie jest stroną istniejącego protestu. Blokujący przewoźnicy wybrali swoich przedstawicieli i to do nich należy akceptacja wszelkich proponowanych rozwiązań. Nie mamy także bezpośredniego wpływu na postawę polskich władz. Niemniej wobec braku w przestrzeni publicznej pomysłów na realistyczne i zgodne z unijnym prawem rozwiązania obecnego kryzysu, postanowiliśmy zająć stanowisko w tej sprawie z pozycji eksperckiej. Proponowane przez nas rozwiązania są możliwe do podjęcia „tu i teraz”. I w naszej ocenie mogą zminimalizować większość negatywnych zjawisk, które spowodowały wybuch społecznego niezadowolenia – tłumaczy Prezes TLP.

Rozwiązaniu problemów rynkowych, związanych z liberalizacją przewozów dwustronnych i tranzytowych wykonywanych przez ukraińskich przewoźników, a także przeciwdziałaniu naruszaniu prawa, ułatwionego przez tę liberalizację, miałyby służyć podjęte przez Sejm (a konkretnie przez sejmową Komisję Infrastruktury) prac nad:

• poselskim projektem ustawy epizodycznej, która w okresie obowiązywania umowy o przewozach drogowych między Unią a Ukrainą zobowiązywałaby polskich eksporterów i importerów do zabezpieczenia polskim przewoźnikom drogowym co najmniej 50 procentowego udziału w pracy przewozowej w wymianie towarowej z Ukrainą. Obowiązek ten powinien być zabezpieczony sankcją pieniężną w wysokości równej 30% rocznej wartości wymiany towarowej podmiotu naruszającego ten obowiązek. Dodatkowo wprowadzałaby ona obowiązek rejestracji w systemie SENT przewozu wszystkich towarów przewożonych przez ukraińskich przewoźników;

• poselskim projektem nowelizacji ustawy Prawo przewozowe i/lub w ustawy o transporcie drogowym wprowadzającej kary pieniężne (w wysokości do 500 tysięcy złotych) za korzystanie w krajowej i transgranicznej wymianie towarowej z innymi państwami członkowskimi UE z usług pozaunijnego przewoźnika, nieposiadającego odpowiedniego zezwolenia zagranicznego. Uprawnienia Inspekcji Transportu Drogowego zostałyby rozszerzone w zakresie kontroli wszystkich zleceniodawców i odbiorców usług transportowych. Podobne uprawnienia otrzymaliby funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej;

• projektem uchwały Sejmu, zobowiązującej Rząd do negocjacji ze stroną ukraińską umowy o wzajemnej pomocy prawnej w sprawach kontroli warunków zatrudnienia pracowników delegowanych do pracy na terytorium drugiej strony.

Obowiązek zabezpieczenia co najmniej 50% przewozów drogowych w polskim eksporcie i imporcie do i z Ukrainy pozwoliłby osiągnąć te same cele, które leżały u podstaw reglamentacji przewozów za pomocą systemu zezwoleń. Polska nie naruszałaby przy tym postanowień umów zawartych pomiędzy Unią a Ukrainą. Umów, których gospodarzem jest Komisja Europejska, Rada UE i Europejski Parlament, a nie polskie władze – tłumaczy pomysł Prezes TLP Maciej Wroński. – Na dodatek z przyjęciem tej ustawy nie trzeba czekać na sformowanie politycznie umocowanego nowego Rządu. Powinna to być poselska inicjatywa ponad podziałami.

Ponadto TLP proponuje, aby sejmowa Komisja Infrastruktury wyszła z inicjatywą powołania polsko-ukraińskiej międzyparlamentarnej grupy roboczej, która niezwłocznie zajęłaby się oceną barier związanych z przekraczaniem granic przejściami drogowymi po obu stronach granicy naszych państw oraz wypracowaniem rozwiązań skracających czas oczekiwania na odprawę graniczną i celną. – Od wielu lat obserwujemy niechęć administracji ukraińskiej do wprowadzania rozwiązań mających na celu ułatwienie ruchu transgranicznego. Rodzi to podejrzenia co do motywów takiej obstrukcji. Szczególnie, że docierają do nas sygnały, że trudną sytuację wykorzystują w celach zarobkowych niektórzy funkcjonariusze i urzędnicy pracujący na granicy – mówi Maciej Wroński. – Dlatego jest zasadnym, aby tę sytuację po jednej, jak i po drugiej stronie granicy, ocenili niezwiązani bezpośrednio z administracją przedstawiciele władzy ustawodawczej z obu państw. Szczególnie, że to do nich należy zmiana prawa w celu naprawy sytuacji.

TLP postuluje także, aby w ustawie epizodycznej znalazł się zapis dający możliwość wydawania przez władzę wykonawczą rozporządzeń o wprowadzaniu czasowych rozwiązań będących odpowiedzią na dyskryminacyjne praktyki władz ukraińskich. Da to przyszłemu Rządowi narzędzie do wywierania odpowiedniej presji na ukraińskich partnerów. – Przykładem niesymetrycznej i dyskryminacyjnej ukraińskiej praktyki są wprowadzone na Ukrainie kary za przekroczenie określonego czasu pobytu unijnego środka transportu na terytorium Ukrainy. Takich rozwiązań nie ma ani w Polsce, ani w innych unijnych państwach. A przecież to na Ukrainie mamy do czynienia z nieprzewidzianymi zdarzeniami wynikającymi z wojny oraz zbyt długim czasem oczekiwania na odprawę graniczną – nie kryje swojego oburzenia Prezes TLP. – Dziś nasze władze nie są w stanie przekonać władz ukraińskich do wycofania się z tego rozwiązania. Dlatego może trzeba wprowadzić analogiczne zasady po stronie polskiej, aby wywrzeć odpowiednią presję na naszych partnerów – tłumaczy Wroński.

TLP odniosła się także do podnoszonego przez protestujących problemu firm ze wschodnim kapitałem zakładanych na terytorium Polski. W ocenie związku trudno jest w ogóle mówić o jakimkolwiek kapitale, skoro do założenia przedsiębiorstwa transportowego wystarczy przedłożenie polisy ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej przewoźnika drogowego, której koszt jest w zasadzie symboliczny. Na dodatek część wystawianych polis nie gwarantuje osiągnięcia celu, jaki leżał u podstaw wprowadzenia tych dokumentów do obrotu. Tym celem miało być wywiązanie się przewoźnika ze wszystkich związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą zobowiązań, do wysokości określonej w unijnym rozporządzeniu WE nr 1071/2009. Dlatego też TLP postuluje wykreślenie w ustawie o transporcie drogowym możliwości przedkładania polis. Spowoduje to konieczność wykazania się przez osoby fizyczne lub prawne, ubiegające się o wydanie uprawnień przewozowych, posiadaniem kapitału lub rezerw, których legalne pochodzenie będzie znacznie łatwiejsze do skontrolowania przez uprawnione służby. Poza tym TLP nie widzi przeszkód w zakładaniu przez osoby spoza Unii przedsiębiorstw transportowych w Polsce, o ile spełnione będą wszystkie prawne i faktyczne wymogi oraz o ile działalność tych osób będzie w 100 procentach zgodna z prawem. – To polska administracja odpowiada za wysyp przedsiębiorstw zakładanych we wschodnich regionach Polski w celu obejścia sankcji gospodarczych przez Białoruś i Rosję, a także firm nie spełniających wymagań unijnego prawa zakładanych w naszym kraju przez przedsiębiorców poza unijnych, w tym ukraińskich. Administracja niestety nie dokłada należytej staranności przy wydawaniu uprawnień przewozowych – ocenia Maciej Wroński. – Nieprawidłowości w działaniu administracji w tym obszarze, sygnalizowane były od lat i to ze strony wszystkich organizacji społecznych. Gdyby wszystko działało prawidłowo, prawdopodobnie postulat ograniczenia podejmowania działalności gospodarczej przez naszych wschodnich sąsiadów w ogóle by się nie pojawił – dodaje.

Czy postulaty i propozycje przedstawione przez TLP mogłyby rozwiązać graniczny problem? Czy zostaną wysłuchane przez polską administrację, sejm i rząd, zwłaszcza w tym trudnym politycznie czasie? Miejmy nadzieję, że tak, bowiem sytuacja ta nie służy nikomu.

Zobacz także

C

Najnowszy numer

C
TSL Biznes 04/2021
Truck & Van 03/2021

Zapisz się do newslettera

C

Czytaj TSL biznes za darmo! Zapisz się do newslettera.

C