KOMPLEKSOWOŚĆ! Czy to tylko hasło reklamowe?

C

21-06-2022

Historycznie, jak wiele dóbr cywilizacyjnych, logistyka rozwinęła się głównie za sprawą armii, jako element prowadzenia wojny. Nic więc dziwnego, że dziś – w obliczu wojny ‒ w ważnym dla świata regionie, w trakcie globalnego kryzysu spowodowanego pandemią, w tych szczególnych czasach następuje rozwój procesu tworzenia kompleksowej usługi w logistyce.

W dobrej i spokojnie funkcjonującej przestrzeni gospodarczej dywersyfikacja usług była naturalnym procesem. Dawało to możliwość wyboru podwykonawców oraz ułożenia biznesu z kilku składowych elementów. Jednak kryzysy i wojna pokazały jak bardzo jesteśmy narażeni na zachwianie poszczególnych elementów naszej działalności.

Zakłócenia łańcuchów dostaw, produkcji i dostępności produktu, brak pracowników (spowolnienie ich napływu przy niskim potencjale wewnętrznym), brak powierzchni magazynowych (koszty inwestycji) zmusiły, a może zachęciły, podmioty do budowania kompleksowej usługi skierowanej do klientów. W odpowiedzi otrzymują bardzo dobry odzew, ponieważ zapotrzebowanie na takie usługi stale rośnie. Także lęk przed ceną złożonych rozwiązań okazał się przesadzony, gdyż okazało się, że kompleksowe nie oznacza droższe. Często oznacza tańsze, bo szybsze. A zaoszczędzony czas klienci potrafią doskonale przeliczać na złotówki.

Klucz do rozwoju logistyki

Reguła 7R (właściwy produkt, ilość, stan, miejsce, czas, klient i cena) nie została wymyślona dziś. Ale dziś wyraźnie pokazuje dlaczego jest kluczem do rozwoju logistyki i całego obszaru związanego z wymianą dóbr. Zwłaszcza, gdy wszystkie jej elementy da się skupić w jednym miejscu. Podejście integracyjne, czyli patrzenie przez pryzmat całości stało się więc potrzebą przekutą w rozwój.

Nie oznacza to, że nie doświadczamy trudności związanych z pojedynczymi elementami, np. brakiem powierzchni czy pracowników. Jednak są to trudności związane z potrzebami, a nie możliwościami świadczenia usługi jako profesjonalnej i kompleksowej oferty. Wszystko zaczyna się bowiem w koncepcie i jego realizacji, a nie w dostępności składowych procesu.

E-commerce, który rozwija się dynamicznie od wielu lat, potrzebował także, niestety, brutalnej sytuacji kryzysu oraz wojny, aby wykonać zdecydowany krok w kierunku operatorów logistycznych, którzy postawili na tzw. fulfillment. Dostarczenie kompleksowej usługi okazało się drogą rozwoju i zdobycia nowych klientów.

Marcin Sionkowski

Kompleksowe bezpieczeństwo

Dwa pandemiczne lata to rozkwit logistyki. W Polsce widać to wyraźnie w dynamicznym rozwoju sektora powierzchni magazynowych. Rok 2021 pobił wszystkie możliwe rekordy pod względem popytu i podaży. Na koniec minionych 12 miesięcy rynek dysponował już blisko 24 mln m2 powierzchni do składowania rozmaitych produktów i wykorzystywał je praktycznie co do centymetra kwadratowego. Aktualny poziom pustostanów oscyluje w granicach zaledwie 4%.

Polskie magazyny są załadowane, a często również przeładowane. To stawia poważne wyzwania względem bezpieczeństwa towarów i produktów, które się w nich znajdują.

Pominięcie jakiegokolwiek ryzyka jest widoczną luką w ochronie interesów. To może być oczywiście decyzja przedsiębiorcy, który świadomie przyjmuje taką postawę. Gorzej, gdy jednak robi to nieświadomie i może znaleźć się w sytuacji, w której niespodziewane zdarzenie z niechronionego obszaru rujnuje mu biznes – mówi Marcin Sionkowski, dyrektor ds. kluczowych klientów odpowiedzialny za ubezpieczenia transportowe w STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Każdy powyższy element, każdy ruch, każde działanie wewnętrzne, jak i okoliczności zewnętrzne są narażone na zdarzenia, które mogą w mniejszym lub większym stopniu wpłynąć na proces oraz biznes. Wpływ negatywny i niezabezpieczony przynosi straty i niepożądane zachwiania w prowadzonej działalności.

Począwszy od zakłóceń w dostawach surowców do produkcji, przez zakłócenia w samej produkcji, organizacji, magazynowaniu, konfekcjonowaniu i wysyłce, po niespodziewane zdarzenia w transporcie – branża logistyczna to złożony system nastawiony na wiele ryzyk.

Świadczymy kompleksowe usługi ubezpieczeniowe oraz budujemy programy indywidualnie ułożone pod klienta. Analizujemy potrzeby firm logistycznych i widzimy jak często poszczególne etapy są pozbawione należytej ochrony i stają się słabym ogniwem całego procesu/usługi – dodaje Damian Foltyński, dyrektor Biura Ubezpieczeń Transportowych w STBU.

Żadna firma nie może powiedzieć, że jest gotowa na straty bez względu na ich wysokość. Jej właściciel może za to uznać, że świadomie podejmuje ryzyko (uprawia hazard). Tylko, czy zdaje sobie wtedy sprawę, że zawsze rzuca na stół wszystkie żetony i gra all in?

Damian Fołtyński

Dobrze skonstruowany program ubezpieczenia

Często spotykamy się ze stwierdzeniem: „mamy dobrą polisę majątkową”, albo „mamy dobrą polisę odpowiedzialności cywilnej”. Samo w sobie może to być prawdą. Takie sformułowania nie odpowiadają jednak na naprawdę ważne dla firm transportowych pytanie.

Czy posiadają Państwo indywidualny program ubezpieczenia stworzony tak, aby obejmował wszystkie obszary działalności i ryzyka jakie w tej działalności występują? Tu odpowiedź bardzo często brzmi… NIE.

Branżowe podejście do kwestii kompleksowej ochrony doskonale obrazuje stwierdzenie, że „spedytor musi mieć polisę OC spedytora”. Tyle, że jedna obowiązkowa polisa absolutnie nie jest tak istotna, jak zabezpieczenie innych obszarów, jakie ten spedytor realizuje w ramach swojej kompleksowej usługi.

Obszary ryzyk jakie przy dobrze skonstruowanym programie ubezpieczenia powinien zabezpieczyć operator logistyczny, obrazuje dobrze poniższy graf:

Jako broker ubezpieczeniowy dbamy o uświadamianie przedsiębiorców w zakresie bezpieczeństwa. Na wielu płaszczyznach. Doradztwo w tym obszarze jest kluczowym elementem usługi i jak może wydawać się wielu, dużo ważniejszym niż samo zawarcie umowy ubezpieczenia. Dlatego warto w obszarze bezpieczeństwa współpracować z właściwymi ludźmi, którzy potrafią zadbać o zabezpieczenie wszystkich ryzyk, dopasować do nich produkty, zapewnić proces obsługi i likwidacji potencjalnych szkód.

W STBU posiadamy własne narzędzia IT, oferujemy naszym klientom usługę minimalizującą ich zaangażowanie w obsługę oraz administrację umów ubezpieczenia. Pełne doradztwo przed i po zawarciu polisy (w tym likwidację szkód). To kluczowe elementy naszej działalności. Kompleksowej działalności dopasowanej do kompleksowego charakteru wyzwań, jakie stoją na co dzień przed operatorami logistycznymi.

 

Marcin Sionkowski | dyrektor ds. kluczowych klientów
m.sionkowski@stbu.pl | tel. 605-105-161

Damian Foltyński | dyrektor Biura Ubezpieczeń Transportowych
d.foltynski@stbu.pl | tel. 603-301-402

Zobacz także

C

Najnowszy numer

C
TSL Biznes 04/2021
Truck & Van 03/2021

Zapisz się do newslettera

C

Czytaj TSL biznes za darmo! Zapisz się do newslettera.

C