Kryzys w branży. Czy innowacje mogą wesprzeć transport?

C

30-08-2022

Trwająca blisko dwa lata pandemia, wojna tocząca się u naszych wschodnich sąsiadów, szalejące ceny paliw, czy też wprowadzony niedawno szereg nowych przepisów za sprawą pakietu mobilności. To tylko część czynników, które składają się na panujący aktualnie kryzys w branży transportowej.

Przewoźnicy, spedytorzy i logistycy stają dzisiaj przed sporym wyzwaniem, jakim jest utrzymanie płynności finansowej firm z branży TSL oraz zapewnienie stałej realizacji łańcuchów dostaw. Z pomocą przychodzą im innowacje, które wspierają nie tylko rozwój biznesu, ale też jego utrzymanie w cięższych czasach.

W ostatnim czasie coraz częściej możemy usłyszeć w mediach o widmie pustych półek sklepowych i braków wystarczającego zaopatrzenia. Nie jest to bynajmniej, jak mogłoby się wydawać, wina powszechnego braku produktów, a efekt kryzysu w branży TSL. Według różnych szacunków aktualnie na polskim rynku transportowym brakuje blisko 150 tys. kierowców uprawnionych do jazdy pojazdami o masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Ta ogromna liczba spowodowana jest głównie odpływem kierowców narodowości ukraińskiej w związku z toczącą się wojną, a także niską atrakcyjnością zawodu kierowcy dla młodych osób. Mimo, że zarobki sięgają nawet 15 tys. na rękę, chętnych wciąż brakuje, a firmy transportowe starają się szukać pracowników nawet poza granicami naszego kraju.

– Od wybuchu wojny na terenie Ukrainy, czyli od końca lutego bieżącego roku znaczna część współpracujących z nami kierowców wróciła do swojej ojczyzny. Jest to w pełni zrozumiałe i naturalne posunięcie z ich strony, o które nikt nie ma do nich żalu. Z drugiej strony, postawiło nas to przed ogromnym wyzwaniem, jakim są braki kadrowe. Bardzo wiele wysiłku kosztowało firmy pozyskanie kierowców w tak krótkim okresie i zachowanie ciągłości obsługi zleceń oraz realizacji łańcuchów dostaw – mówi Michał Stawicki, spedytor z wieloletnim doświadczeniem. Brak kierowców jest wyzwaniem z jakim mierzą się nie tylko firmy transportowe, ale także ich zleceniodawcy.

– Aktualna sytuacja w branży transportowej odbija się także na sektorze e-handlu. Wyzwaniem stało się zapewnienie ciągłości i przede wszystkim terminowości dostaw. Kluczowe okazały się długofalowe relacje, jakie zbudowaliśmy dzięki nienagannej współpracy i zaufaniu z naszymi partnerami. Dodatkowym plusem był stopień zautomatyzowania i technologicznego wyposażenia naszego centrum logistycznego, co znacznie ułatwia i przyspiesza prace, w szczególności przyjęcia dużych dostaw towarów stanowiących luki w zapasach klientów spowodowane problemami w łańcuchach dostaw – zwraca uwagę Sylwia Mager, dyrektor eCommerce Connections.

Zgodnie z opublikowanym niedawno raportem „Transport drogowy w Polsce 2021+” aktualnie działa u nas ponad 125 tys. firm zajmujących się transportem drogowym zatrudniających około 750 tys. kierowców. Autorzy opracowania, czyli firma SpotData oraz Związek Pracodawców Transportu i Logistyki podkreślają wyzwania jakie stoją przed sektorem transportu związane nie tylko z brakiem kierowców, ale także z wprowadzonym niedawno pakietem mobilności.

– Pakiet mobilności miał być, według zachodnich polityków i lobbystów stojących za tą inicjatywą, szansą na odzyskanie europejskiego rynku transportowego przez przewoźników z Niemiec, Francji i innych państw zachodniej Europy. Miał zniwelować przewagę konkurencyjną ze strony przedsiębiorstw transportowych z Polski i z innych tzw. peryferyjnych państw UE. Dziś po upływie czasu widzimy, że ich plan się nie powiódł. Zamiast dać handicap zachodnim przewoźnikom, pakiet zwiększył tzw. koszty regulacyjne dla wszystkich unijnych przedsiębiorców z branży transportowo-logistycznej i stworzył niepotrzebne bariery w europejskiej wymianie towarowej. Tym samym wszyscy na tym stracili, w tym cała europejska gospodarka. – stwierdza Maciej Wroński Prezes Transportu i Logistyki Polskiej.

Wiele firm z branży TSL w ostatnich miesiącach stara się o oszczędności, które mogą wesprzeć działalność w trudnych chwilach. Powstają one np. poprzez redukcję czy też wstrzymanie inwestycji, zmniejszenie liczby współpracowników zewnętrznych lub przyspieszanie płatności zobowiązań.

– Jako Cashy funkcjonujemy na rynku od blisko czterech lat oferując naszym klientom platformę do zautomatyzowanego rozliczania. W ostatnich miesiącach obserwujemy zdecydowany wzrost zainteresowania naszym rozwiązaniem. Jak podkreślają nasi klienci Cashy pozwala wygenerować oszczędności finansowe i czasowe, jak również wzmacnia długofalowe relacje z przewoźnikami, co sprawdza się zarówno na dobre, jak i złe czasy – komentuje zainteresowanie innowacjami w branży TSL Jakub Wrede, dyrektor Cashy. Według badania Fundacji Startup Poland przedstawionego w raporcie „Polskie startupy 2021”, dokładnie 8% firm wprowadzających na rynek innowacje zajmuje się transportem i logistyką. Oceniając na obecną sytuację na rynku i konieczność przeciwstawienia się kryzysowi oraz jego skutkom, można spodziewać się wzrostu tej liczby w najbliższych latach. Może pojawić się szeregu startupów działających na rynku TSL i starających się usprawnić procesy zarządcze, finansowe, logistyczne czy też poprawić wydajność floty.

Zobacz także

C

Najnowszy numer

C
TSL Biznes 04/2021
Truck & Van 03/2021

Zapisz się do newslettera

C

Czytaj TSL biznes za darmo! Zapisz się do newslettera.

C